poniedziałek, 25 listopada 2013

No I love you

Mówię do Stasia: "I love you".
Stasiu przekornie odpowiada: "No - I love you!"
Ja: "No - I love you??"
Stasiu: "No, thank you!"

Wilki i orzeły

Spacerujemy dróżką w parku, kiedy Stasiu schodzi z dróżki, biegnie przez zarośla i chowa się za krzakami. Czekamy przez chwilę, wołamy go, w końcu krzyczę w jego stronę: "Stasiu, chodź tu szybko, bo tam są wilki!"
"I ORZEŁY!!", dodaje Basia. 
"Orzeły? Co to są orzeły?", pyta Jasiu. 
"Takie duże ptaki", wyjaśnia Basia. 
Ponieważ Stasiu wciąż ociąga się z powrotem na dróżkę, wołam w jego stronę: "No chodź, tam naprawdę są wilki!"
"I ORZEŁY!!!", krzyczą Basia i Jasiu. 

czwartek, 24 października 2013

Moja wina..

Moja dzisiejsza rozmowa z Jasiem:
Jasiu: "Czy możesz mi dać to... takie coś?"
Ja: "Ale co?"
Jasiu: "No to, TO, no nie wiem jak to powiedzieć!"
Ja: "No ja nie wiem co TO jest."
Jasiu: "I właśnie dlatego cię NIE CIERPIĘ! Bo ty nigdy nie wiesz o co mi chodzi!!"

piątek, 18 października 2013

A to pech...

Tekst Jasia przy obiedzie: "Wszystkie dzieci to mają grzeczne mamy, tylko nie ja!!!"

Bezmyślne pająki

Podczas przedzierania się przez krzaki Jasiu krzyczy sfrustrowany:"Kto tu powiesił te durne pajęczyny?!"
Ja: "Pająki?"
Jasiu: "Ale musiały mi je zawiesić prosto na oczach?!!!"

piątek, 16 sierpnia 2013

...

Tekst Basi na dziś: 
"Moje życie to mała kupka płaczu, smarków i żalu."

Daj żyć

Basia opowiada tacie o bajce, w której dzieci uczą się chińskich słówek:
"Tato, a wiesz, że Jasiu zamiast powiedzieć Ni Hao, mówi 'Mi Hało'"
Tomek: "Jak mówi, 'miau, miau'?"
Basia: "Mi Hało"
Tomek: "Miau, miau?"
Basia cedzi przez zęby: "MI HAŁO!"
Tomek niewzruszenie: "Miau, miau?"
Basia: "Tato! Daj mi żyć!!"

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Kreci mi

Jasiek przewrócił się na ogródku i otarł kolano o kamienne płytki. Z wrzaskiem wpada do domu: "Mamo!! Kreci mi lew!!"

poniedziałek, 15 lipca 2013

Bamburger był

Moja dzisiejsza rozmowa z Jasiem:
"Co jadłeś dzisiaj na lunch w szkole? Burgera?"
"Niee! To był beef burger!"
"To przecież mówię 'burgera'."
"Ale to nie był BAMburger! To znaczy to był bamburger ale bez bułków!"

Straszny Much

Wchodzę do kuchni a tam trzylatki Stasiu i Nikuś siedzą skuleni na podłodze między krzesłami, zasłaniają sobie przestraszone oczka rączkami.
"Co tu robicie?", pytam.
"Boimy się mucha" odpowiadają wspólnie.

Ptasek

Jasiek gra ze swoim trzyletnim kuzynkiem Nikusiem w grę, w ktorej nagle pojawia się ćwierkający ptaszek. 
"O, tasek!" woła podekscytowany Nikuś.
Słysząc to Jasiek wznosi oczy ku górze i z politowaniem oraz tonem eksperta oznajmia: "Nie mówi się 'tasek' tylko PTASEK!"

wtorek, 25 czerwca 2013

Na łyso

Basia po długiej zabawie na ogródku wraca w końcu do domu, ale zostawia za sobą niezły bałagan. 
"Basia" mówię, "wróć na ogródek i posprzątaj zabawki".
"Ale mamo" jęczy Basia, "ja właśnie ściągnęłam buciki i skarpetki!"
"I tak musisz posprzątać" nie poddaję się.
"Mamo!" woła zdernerwowana Basia, "przecież nie pójdę NA ŁYSO!!"

wtorek, 21 maja 2013

Podsumowanie

Dziś wieczorem dopada mnie wściekłość, zmęczenie i chandra. Nakrzyczałam na wszystkich, siadłam na kanapie i marudzę, że mam już w ogóle tego wszystkiego dość! Basia, która siedzi sobie akurat między mną a Tomkiem, odwraca się do niego i stwierdza: "Dawno się chyba nie całowaliście".

czwartek, 9 maja 2013

Bateria nie działa

Stasiu w drodze do przedszkola zerwał sobie dmuchawca i zaczął zdmuchiwać z niego nasionka. W pewnym momencie mocniejszy podryw wiatru zdmuchnął je wszystkie na raz. Stasiu zdziwiony spojrzał na to co pozostało z jego dmuchawca i oddał mi go ze słowami: "Nie działa. Batelia się wycierpała".

sobota, 4 maja 2013

Celny argument

W pocie czoła przygotowuję obiad dla rodziny, kiedy do kuchni wbiega Jasiu i oznajmia, że Staś tak się zapatrzył na bajkę, że zrobił siusiu w majtki zamiast do nocnika. Ponieważ nie mam żadnego problemu by wykorzystywać jedne dzieci aby zajęły się drugimi, zwłaszcza, że właśnie dodałam mąkę do sosu i MUSZĘ mieszać, proszę Jasia: "A możesz mu pomóc zdjąć majteczki i zaprowadzić do łazienki, żeby usiadł na nocnik?"
Jaś aż się zapowietrzył na tą prośbę: "Ale on śmierdzi! Dlaczego mam mu pomagać jak śmierdzi? CZY TO JA GO URODZIŁEM?!"

wtorek, 23 kwietnia 2013

Wiem

Dziś wieczorem Jasiu prosi mnie kilka razy, żebym mu zrobiła kakao. Jestem akurat zajęta więc w końcu mówię mu: "Wiesz gdzie jest kubek, wiesz gdzie jest mleko, wiesz gdzie jest kakao. Możesz sobie sam je zrobić." Jasiu przewraca oczami: "Ale wiem też gdzie jest mama!"

piątek, 19 kwietnia 2013

Ziombi

Dziś rano w sklepie z włóczkami i pasmanterią przez dłuższą chwilę stoję przy stoisku z motkami wełny. Stasiu w tym czasie drepcze w stronę nici i guzików. Próbuje powyciągać wszystkie po kolei trzaskając przy tym małymi szufladkami. W którymś momencie jęczy i sprzedawczyni - miła starsza pani, woła w jego stronę, żeby uważał na paluszki. Stasiu patrzy na nią i przerażony rzuca się do ucieczki drąc się wniebogłosy: "Mamo! Boję się! ZIOMBI!!!!"

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

poniedziałek, 25 marca 2013

Yuck!

Trzymam w ręce babeczkę na którą Stasiu ma wielką chrapkę.
"Dam ci jeśli dasz mi buziaczka" mówię.
Stasiu bez wahania cmoka mnie w usta. Daję mu babeczkę, Stasiu odwraca sie i wychodzi z kuchni, ale po drodze wyciera szybko usta i mówi: "Yuck!" (ang."fuj")

sobota, 23 marca 2013

Maruda jakich mało

Gdyby Jasiek był Smerfem to na pewno Marudą. Dziś rano Stasiu bawi sie w swoim łóżku organkami a Jasiek w swoim niczym się nie bawi, tylko jęczy wniebogłosy i użala się nad swoim losem. Po jakimś czasie zaczyna krzyczeć na Stasia, żeby wyłączył organki. Stasiek ani myśli, w dodatku nagle do ich pokoju wpada podekscytowana Basia:
"Stasiu, dzisiaj są twoje urodziny!" I zaczyna głośno śpiewać: "Happy Birthday to you!!"
Tego jest już za wiele dla Jasia. "Cicho! Jak Stasiu pójdzie do twojego pokoju to będziesz mu śpiewać!"
Basia, niezrażona śpiewa dalej, tylko ciszej.
"No przestań, no!" jęczy Jasina.
Basia siada na łóżeczku Stasia i śpiewa mu dalej cichuto na uszko.
"Baasiaaa!", wrzeszczy Jasiek, "no cicho, noo!!"
Basia w końcu daje za wygraną, bierze Stasia za rączkę i prowadzi go do swojego pokoju. Jaśkowi i to nie pasuje, bo zaczyna Stasia wołać z powrotem: "Stasiuu! Chodź tu, dam ci autkoo!".
Ale Stasiek jest już w pokoju Basi która głośno zaczyna znowu mu śpiewać: "Happy Birthday to youu! Happy Birthday to youu!"
Zza ściany dochodzi głos Jasia: "Baasiaa! A nie możesz po polsku?!"

środa, 20 marca 2013

Mu mu cow

O 5:00 rano budzi mnie taki monolog Stasia nad moją głową: "Mamo. Mamo. Mleko. Mlekoo. Mi. Mamo. Mu. Mu. Cow. Mlik. Dawać."
('Cow' to po ang. krowa)

wtorek, 19 marca 2013

Powiedz G

Idziemy dziś rano do szkoły we mgle.
"Ale mła" mówi Basia.
"Mgła" poprawiam.
"Mmła" próbuje Basia.
"MGła" mówię, "Powiedz G".
"G" powtarza Basia.
"A teraz: mGła"
"Gmła"
Po chwli mgła gęstnieje.
"Ale magma" stwierdza Basia.

niedziela, 17 marca 2013

Stanisław wkurzony

Ściągnęłam na swój telefon grę dla dzidziusiów, i pozwoliłam Stasiowi w nią zagrać. Stasiu zachwycony, z wypiekami na twarzy, gra i gra, i za nic nie chce oddać telefonu Jasiowi, choć ten czeka już bardzo długo na swoją kolej. Kilka razy proszę Stasia, żeby dał teraz telefon bratu, ale on nie chce o tym nawet słyszeć, więc w końcu odbieram mu telefon tłumacząc oczywiście, że teraz już kolej Jasia.
Stasiu postanawia wyrazić swoją frustrację najgorszymi wyrazami jakie zna, bo rzuca się na podłogę i wrzeszczy w niebogłosy: "Sika! Fuj!! KUUUPA!"

środa, 6 marca 2013

wycięłam..

Dziś wieczorem, Basia wchodzi do naszej sypialni trzymając w ręce kilka stron wyrwanych z magazynu, którego jeszcze nie zdążyłam przeczytać.
"Mogłaś się mnie zapytać, zanim wyrwałaś te strony z gazety", wzdycham pod nosem.
"Mamo, ja je wycięłam", odpowiada niczym nie zrażona Basia.

poniedziałek, 18 lutego 2013

poniedziałek, 11 lutego 2013

oko, ucho, co za różnica;)

Basia, jak już kiedyś pisałam, jest mistrzynią rozkojarzenia. Mnie zaś prześladuje ostatnio pech zdrowotny i złapałam zapalenie lewego ucha, choć dopiero co wyleczyłam prawe. Rano ubrałam dzieci, nakarmiłam, przygotowałam do szkoły, położyłam się na kanapie i buczę. Tomek schodzi na dół, żeby zawieźć dzieci do szkoły, a Basia wskazuje na mnie i oznajmia informacyjnie: "Zapaliło jej się drugie oko".

piątek, 8 lutego 2013

magiczny

Tomek pokazuje Jasiowi sztuczkę - wkłada mu monetę do jednego ucha, a wyciąga z drugiego. Jasiek jest pod takim wrażeniem, że prosi Tomka aby jeszcze kilka razy ją powtórzył. Potem obserwuje z fascynacją tatę, który tej samej sztuczki dokonuje na uszach Basi i Stasia. Po kilkunastominutowych, bacznych obserwacjach Jasiek w końcu wykrzykuje: "Tato! Ja wiem jak ty to robisz!!" "No, jak?" pyta Tomek. "To magia!" odpowiada rzeczowo Jaś.

sobota, 26 stycznia 2013

robot

Jasiek dzisiaj trochę nawywijał, trochę nakrzyczał, napłakał i natupał, w wyniku czego poszedł "odpocząć" do swojego pokoju. Po jakimś czasie przechodziłam pod jego drzwiami i usłyszałam taki ściskający me serce, rzewny monolog: "Jestem taki niemiły...uuu...jestem niemiły...uuu...nie jestem człowiekiem... jestem robotem!"

piątek, 25 stycznia 2013

nie fair

Wieczór, Tomek siedzi przy stole i zajada pizzę. Do kuchni jak burza wpada Jasiu domagając się od taty natychmiatowego włączenia gry. Tomek odpowiada wskazując na swój talerz: "To jest moja kolacja. Może łaskawie pozwolisz mi ją najpierw zjeść?" Jasiu patrzy na Tomka zdumiony, odpowiada: "Dobrze" i wychodzi z kuchni.
Po jakimś czasie, kiedy Tomek już skończył jeść, Jasiek wraca i przypomina: "Tato, włączysz mi tą grę?" Tomek: "Nie, zapomniałeś, że do jutra masz karę na gry." Jasiu aż się zapowietrzył ze zdenerwowania: "To nie fair!! Jak ty mnie poprosiłeś o kolację, to ja ci pozwoliłem!"

poniedziałek, 21 stycznia 2013

po prostu..

Jest dosyć późno i Jasiek miał już dawno spać. Tymczasem z jego pokoju dochodzą dźwięki sugerujące, że Jasiek nie tylko nie śpi, ale skacze po łóżku.
Tomek interweniuje i zagląda do jego pokoju: "Dlaczego skaczesz po łóżku?", pyta.
"Nie skaczę!", przekonuje Jasiek.
"A te BAM BAM, BAMBAMBAM, które słyszałem to co to było?"
"Och tato", odpowiada Jasiu "ja po prostu puściłem bąka!"

środa, 16 stycznia 2013

pudliszek

                                   
                                                     Spuścić dziecko na chwilę z oczu...

sobota, 5 stycznia 2013

co lubią jeść Polacy?

Dzisiaj rano oglądamy program kulinarny o Chinach. Basia po pewnym czasie pyta mnie: "Mamo, a właściwie to jaki rodzaj jedzenia jedzą Polacy?" Odpowiadam, że Polacy lubią zjeść mięsko, pierożki. Tomek wtrąca się z kuchni: "Polacy lubią jeść włoskie jedzenie", na co Basia odpowiada z politowaniem w głosie: "Tato, jedzenie włoskie jedzą Włosy!"