Dziś wieczorem dopada mnie wściekłość, zmęczenie i chandra. Nakrzyczałam na wszystkich, siadłam na kanapie i marudzę, że mam już w ogóle tego wszystkiego dość! Basia, która siedzi sobie akurat między mną a Tomkiem, odwraca się do niego i stwierdza: "Dawno się chyba nie całowaliście".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz