Wracamy ze szkoły. Chodnik a obok chodnika ciągnie się skarpa, obrośnięta trawą i chaszczami. Ja idę chodnikiem a Jasiek przedziera się przez chaszcze na skarpie.
"Jasiek, a nie możesz tak normalnie iść po chodniku a nie po tych chaszczach?", pytam.
Jasiek patrzy na mnie, jakbym z księżyca spadła: "Mamo.. Ale tu jest przygoda..!"