Spacerujemy dróżką w parku, kiedy Stasiu schodzi z dróżki, biegnie przez zarośla i chowa się za krzakami. Czekamy przez chwilę, wołamy go, w końcu krzyczę w jego stronę: "Stasiu, chodź tu szybko,
bo tam są wilki!""I ORZEŁY!!", dodaje Basia.
"Orzeły? Co to są orzeły?", pyta Jasiu.
"Takie duże ptaki", wyjaśnia Basia.
Ponieważ Stasiu wciąż ociąga się z powrotem na dróżkę, wołam w jego stronę: "No chodź, tam naprawdę są wilki!"
"I ORZEŁY!!!", krzyczą Basia i Jasiu.