piątek, 31 października 2014

Dyplomata

Na obiad zrobiłam kotlety schabowe. Wszyscy zjedli, tylko Jasiu i Stasiu ciągle jeszcze je dłubią. 
Stasiu (naburmuszony): "Nie smakuje mi to mięso!"
Jasiu do Stasia: "Przecież jest pyszne!" Po czym nieco ciszej dodaje "Mi też nie smakuje, ale jakoś jem!"

piątek, 10 października 2014

Skoro można...

Wracam z Jasiem ze szkoły, który wymachuje swoją nową parasolką. Zauważam, że w rączce parasolki jest dziura wielkosci palucha. 
Pytam: "Skąd się wzieła ta dziura?"
Jasiu łypie oczami na lewo i prawo, i stwierdza z wahaniem: "Nie wiem..?"
Mówię: "Jasiu, nie będę się gniewać tylko powiedz mi prawdę"
Jasiu, pod nosem: "To... byłem... ja"
Ja: "A dlaczego zrobiłeś tą dziurę?"
Jasiu, pokornie, z rozbrajającą szczerością: "Bo zauważyłem, że na końcu rączki jest taki miękki plastik. Więc jak już zauważyłem, że to można popsuć,  to popsułem..."