"Co to za pieniążek?", pyta.
"To polski pieniążek", odpowiadam.
"Ale jak się nazywa?", dopytuje się Jasiek.
"Grosze, to jest 20 groszy", wyjaśniam.
Na drugi dzień Jasiek wpada do salonu z kolejną monetą w ręce i krzyczy podekscytowany: "Znalazłem jeden groch!"