Siedzę na sofie i popijam herbatę. Stasiu ma na nią wielką ochotę, zakrada się więc i próbuje mi zabrać kubek. Nie wypuszczam go z rąk, i Stasiu strasznie się złości.
"To moja herbata! Moja!", krzyczy.
"Jeśli chcesz swoją herbatę, to co trzeba zrobić?", pytam, sugerując oczywiście, że powinien poprosić.
Stasiu w odpowiedzi, z błyskiem w oku, pyta: "Będziemy walczyć??"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz