piątek, 12 września 2014

Na pociechę..

Basia prosi mnie o sok pomarańczowy, ale przez pomyłkę daję jej malinowy, bo taki przygotowałam wcześniej chłopcom. Orientuję się jednak w porę, przepraszam ją i nalewam jej ten właściwy. Basia wcale się nie obraża i nawet próbuje mnie pocieszyć: "Nie przejmuj się mamo, to tylko w mózgu ci się pomieszało."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz