niedziela, 14 września 2014

Na bolączkę nie poradzisz...

Tomek kupił dziś Nurofen w syropie, które moje dzieci mogłyby pić hektolitrami, gdyby im na to pozwolić. Oczywiście na widok ulubionego syropku chłopcy aż trzęsą się z ekscytacji. 
"Nie wolno!", wyrokuję. "Ten syrop można pić tylko, gdy was coś BOLI, albo macie GORĄCZKĘ!"
Na co Stasiu momentalnie robi minę męczennika, teatralnym gestem dłoń przykłada do czoła i szepcze osłabionym nagle głosem: "Mamo.. Ale ja mam straszną BOLĄCZKĘ.."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz