poniedziałek, 8 września 2014

Jaka zbrodnia, taka kara

Stasiu próbuje wymusić na mnie wyjście na zakupy po godzinie 19:00. 
"Nie ma takiej opcji, jest za późno", odpowiadam. 
Stasiu, jak to ma w zwyczaju, naburmusza się i postanawia, że taka odpowiedź nie może mi ujść płazem. 
"Masz karę na gry!", macha mi palcem przed oczami. Lekko rozbawiona, postanawiam go jednak całkowicie zignorować. Stasiu się nie poddaje. 
"Słyszysz?! Nie pozwalam ci grać!", wykrzykuje. Widząc, że taka "kara" nie robi na mnie żadnego wrażenia, Stasiu cedzi przez zęby: "Nie pozwalam ci...." - tu przerywa i długo rozgląda się po pokoju, w końcu wykrzykuje triumfalnie: "NIE POZWALAM CI KUPIĆ WEŁNY!!"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz