Tomek opowiada dzieciom dowcip: "Chińczyk i Francuz grają w ping-ponga. Piłeczka nagle pęka. Chińczyk mówi 'Ping pong penk" a Francuz na to 'Ilęę bulęę za tę kulęę?'"
Basia w śmiech,a Jasiu (który ma francuski w szkole) pyta: "Ale co to znaczy po francusku, bo my się jeszcze tego nie uczyliśmy?"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz