Tłumaczę Basi, że kot nazywa się Gerwazy. Basi imię to bardzo się podoba, ale muszę jej je kilka razy powtórzyć, bo trudno jej je wymówić. W końcu się udaje i przed pójściem spać, Basia zwraca się do kotka: "Dobranoc, Gerwazy!"
Jednak na drugi dzień rano, wchodzi do kuchni i od progu wykrzykuje: "Dzień dobry, Garbaty!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz