sobota, 17 listopada 2012

kulinarnie

Jasiek w czasie jedzenia obiadu zwraca się z wielką pretensją do Tomka: "A gdzie jest ketchup?". Tomek niewzruszony odpowiada: "W lodówce". "Ale ja go chcę!", burzy się Jasiu. "To ładnie poproś", sugeruje Tomek. Jasiek, po chwili namysłu: "Gdzie jest ketchup, proszę?"

Jasiek je obiad: zapiekankę makaronową z brokułami, pomidorami i kurczakiem. Nienawidzi warzyw, więc brokuły i pomidory musiałam skrzętnie usunąć. Jasiek je, gdy nagle wykrzykuje roztrząsiony: "Mamo, jest warzyw, znalazłem WARZYW na moim talerzu!"

Jasiek na śniadanie zażyczył sobie kanapkę z "bzzzz". "Z czym?", pytam nieprzytomnie. "Z bzzz", powtarza Jasiu szczerząc zęby. "Jasiu, nie mam siły na zgadywanie, mów mi z czym chcesz ta kanapkę". Jasiu wzdycha i wznosi oczy ku górze: "No z miodem..."

1 komentarz:

  1. Oh mamo użyj wyobraźni przecież Bzzzz to wiadomo, że pszczoła robi :)

    OdpowiedzUsuń