środa, 21 listopada 2012

zwierzę na L

Kilka dni temu Tomek grał z dziecmi w grę, w której jedna osoba coś rysuje, potem zasłania większość swojego dzieła, i ktoś inny musi zgadnąć co narysowała widząc tylko małą część rysunku. Kolej Basi na rysowanie a Tomka na zgadywanie. Jasiek podpatrzył rysunek Basi i usiłuje podpowiedzieć tacie z całych sił: "Tato, to jest na L! Na L! LLLLL!" Tomek próbuje odgadnąć nazwę zwierzaka zaczynającą się "na L", ale Basia wciąż przecząco kiwa głową. W końcu Tomek poddaje się, Basia odsłania rysunek, a Jasiu wykrzykuje zawiedziony: "LYBA!"

2 komentarze:

  1. hehe, próbowałem nawet likaona, ale "lyba" mnie pokonała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet wybitny umysł nie podoła Jaśkowym procesom myślowym;)

      Usuń