czwartek, 18 czerwca 2015

Śpiący, śpiący...

Dziś rano. Budzę Jasia. Śpi twardo ale w końcu otwiera oczy i bardzo zdziwionym głosem pyta: "Mama??"
Na to ja również pytam: "A kto niby? Kopciuszek? Czy ja wyglądam jak Kopciuszek? Bo z ciebie to jest za to Śpiąca Królewna."
"Śpiący Ksiądz", poprawia mnie Jasiu i wstaje z łóżka. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz