Basia wczoraj wieczorem zamiast spać zabrała się za "projekt", który polegał na zbudowaniu czegoś(?) z pudełka po płatkach. Kazałam jej kłaść się spać, a projekt dokończyć na drugi dzień. O płaczu i marudzeniu jakie było tego efektem nawet nie wspomnę.
Nazajutrz, już po szkole, wskazuję na pudełko i przypominam jej o "projekcie". Basia wzrusza ramionami i ogłasza: "Już mi przeszło."
Na widok moich oczu wznoszących się ku niebu, Basia dodaje wyjaśniająco: "No co? Kobiety tak mają."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz