Dziś rano Stasiu dowiaduje się, że mleko skończyło się dlatego nie ma szans na płatki z mlekiem na śniadanie. Nie dowierzając, Stasiu otwiera lodówkę i zagląda do środka. Marszczy brew, zamyka lodówkę. Po chwili puka głośno w drzwi lodówki i ponownie ją otwiera. Zagląda do środka, marszczy brew i zamyka lodówkę. Bierze głęboki wdech, puka w drzwi lodówki, otwiera ją znowu i z coraz większą frustracją zagląda do środka. Po kilku takich próbach wrzeszczy w niebogłosy i wybiega z kuchni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz