Jasiu próbuje mnie przekonać, że on "też ma Aspergera". Jego siostra ma, jego brat ma, to on ma być niby gorszy?
Płoszę jego nadzieję krótkim: "Niee, nie masz."
"Ale ja chcę mieć!"
"Nie chcesz, uwierz mi"
"Ty mi nic nie pozwalasz mieć! JAK ZYKLE!!"
Dzień później usłyszał gdzieś słowo 'astma':
"No to ja mam astmę!" oznajmia.
"Nie masz astmy!"
Na te okrutne słowa ze łzami w oczach i czerwony ze złości, krzyczy:
"Ty mi WSZYSTKO ZABIERASZ!!"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz