czwartek, 28 stycznia 2016

Ach to wiadro

Basia choruje ostatnio i leży cały dzień na sofie. Pytam ją jak się czuje, bo minę ma nietęgą. 
"Boli mnie wiadro..", jęczy. 
"WIADRO??", pytam zdumiona. 
"Nie 'wiadro'! Tylko.. WIODRO!"
"Wiodro??"
Basia z jękiem pokazuje na swój boczek. 
"Biodro??", pytam. 
"No przecież mówię, że BIODRO!!"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz