"Dasz mi pograć na iphonie?", pyta.
"Nie", odpowiadam.
Jasiek wdrapuje się na moje plecy.
"Mogę pograć na iphonie?", pyta.
"Nie"
Jasiek biega po całym salonie, skacze, robi fikołki i dużo hałasu. W końcu pyta: "Mogę pograć na iphonie?"
Nastawiam minutnik w telefonie i daję mu go. Jasiu biegnie do swojego pokoju grać, ja w spokoju oglądam telewizję.
Po chwili Tomek wchodzi do pokoju chłopców i pyta zdziwiony: "Mama pozwoliła ci grać na iphonie?"
Jasiu odpowiada: "Taak, zmęczyłem ją, to mi pozwoliła."
Dobre 😀potrafi osiągnąć swoj cel 😀
OdpowiedzUsuń