Pytam: "Skąd się wzieła ta dziura?"
Jasiu łypie oczami na lewo i prawo, i stwierdza z wahaniem: "Nie wiem..?"
Mówię: "Jasiu, nie będę się gniewać tylko powiedz mi prawdę"
Jasiu, pod nosem: "To... byłem... ja"
Ja: "A dlaczego zrobiłeś tą dziurę?"
Jasiu, pokornie, z rozbrajającą szczerością: "Bo zauważyłem, że na końcu rączki jest taki miękki plastik. Więc jak już zauważyłem, że to można popsuć, to popsułem..."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz